Autorytet emocjonalny: płynęcie na falach, aby znaleźć swoje plemię
Istnieje szczególny rodzaj samotności, który nie wynika z bycia samemu. Wynika to z bycia otoczonym przez ludzi, którzy nie do końca pasują. Rozmowy wydają się nieco nie na miejscu. Relacje wymagają wersji ciebie, która tak naprawdę nie istnieje. Wiesz, że gdzieś należysz, ale to miejsce zmienia kształt, gdy po nie sięgasz.
Jeśli to jest Twoja historia, a Twój wykres Projektu Ludzkiego pokazuje Autorytet Emocjonalny, to rozłączenie nie jest wadą. To twój projekt ma na celu ochronę czegoś istotnego w sposobie podejmowania decyzji, a ostatecznie w tym, w kim masz być w towarzystwie.
Jak właściwie działa autorytet emocjonalny
Autorytet emocjonalny nie polega na byciu emocjonalnym. Każdy człowiek odczuwa różne rzeczy. Tym, co wyróżnia Autorytet Emocjonalny, jest struktura procesu decyzyjnego. W twoim projekcie ośrodek splotu słonecznego jest zdefiniowany i połączony z gardłem, co oznacza, że klarowność nie pojawia się w jednym, czystym momencie, tak jak mogłoby to mieć miejsce w przypadku kogoś z Władzą Śledzionową lub Władzą Sakralną.
Dla ciebie jasność się porusza.
Wznosi się i opada. Przychodzi falami. Rano możesz mieć pewność co do osoby, pracy, ścieżki. Wieczorem pewność się rozwiała i wydaje się, że jest odwrotnie. Następnie fala powraca i lądujesz w miejscu, którego nie można było przewidzieć z żadnego ze szczytów.
To nie jest niezdecydowanie. To jest faktyczna mechanika tego, jak zostałeś zaprojektowany, aby wiedzieć, co jest dla ciebie właściwe. Błędem, jakiego uczą się pokolenia Autorytetów Emocjonalnych, jest ufanie wysokim lub niskim i działanie w oparciu o to. Prawidłowy proces polega na czekaniu. Jeździć. Aby fala się dopełniła. Dopiero wtedy prawda wypływa na powierzchnię, zwykle w postaci spokojnego, spokojnego uczucia, które nie jest ani podekscytowane, ani spanikowane.
Dlaczego to powoduje samotność
Większość świata nie działa w ten sposób. Ludzie podejmują błyskawiczne decyzje i ufają im. Szybko nawiązują więź, szybko się angażują i oczekują, że zrobisz to samo. Kiedy się wahasz, kiedy mówisz, że potrzebujesz czasu, kiedy twoja pewność wyraźnie się waha w trakcie rozmowy na temat związku lub przeprowadzki, ludzie wokół ciebie często odbierają to jako niepewność.
Tu nie chodzi o nich. Chodzi o to, jak twój system przetwarza rzeczywistość.
Ale ponieważ nie potrafisz wyjaśnić mechaniki swojego wewnętrznego autorytetu w sposób, który ląduje w swobodnej rozmowie, w rezultacie albo wykazujesz się zdecydowaniem, którego nie czujesz, albo wycofujesz się z tego rodzaju powiązań, które tego wymagają. Obie strategie kosztują. Jedno kosztuje Cię autentyczność, drugie intymność. Tak czy inaczej, rezultatem jest to samo puste uczucie bycia nieco nie nadążającym za ludźmi, których próbujesz kochać.
To jest samotność z założenia. Nie kara. Konsekwencja prowadzenia procesu decyzyjnego, który świat ciągle błędnie interpretuje.
Mit o niewłaściwym tłumie
Wiele nauk na temat Autorytetu Emocjonalnego kładzie nacisk na przyciąganie właściwych ludzi. To prawda, ale niepełna. Nie przyciągasz odpowiednich ludzi, będąc bardziej dostępnym emocjonalnie, bardziej stabilnym i przyjemniejszym. Przyciągasz właściwych ludzi, przede wszystkim mając rację co do tego, kim są.
Decydując się na szczyt fali, często wybierasz niewłaściwy rodzaj połączenia. Energia wzrosła, osoba czuje się naelektryzowana, możliwości wydają się nieograniczone. Popełniasz. Potem opada fala i jesteś w związku, przyjaźni, pracy, która nie odpowiada prawdzie o tym, kim jesteś. Masz wtedy dwie bolesne opcje: pozostać w czymś, co Cię wyczerpuje, albo odejść i mieć wrażenie, że zaczynasz od nowa.
Żaden wynik nie buduje twojego plemienia. Obydwa przyczyniają się do poczucia, że przynależność jest czymś, co przydarza się innym ludziom.
Co właściwie robi czekanie
Kiedy przeczekujesz falę, dzieje się coś innego. Zaczynasz wyraźniej widzieć ludzi i sytuacje. Zauroczenie zamienia się w uznanie. Początkowe podekscytowanie przechodzi w cichszą wiedzę. Przestajesz wybierać na podstawie tego, jak się czujesz w danej chwili, a zaczynasz wybierać na podstawie tego, jak ta osoba pasuje do szerszego łuku Twojego życia.
W ten sposób znajdziesz swoje plemię. Nie poprzez zbieranie ludzi, którzy Cię ekscytują, ale poprzez rozpoznawanie tych, którzy pozostają poprawni w wielu cyklach emocjonalnych. Ludzie, którzy czują się na dole fali, a nie tylko na górze, to ci, którzy są stworzeni, aby przetrwać w twoim życiu.
To samo dotyczy społeczności, pracy i miejsca. To, co wydaje się dobre tylko na wysokich tonach, ostatecznie Cię rozczaruje. Tym, co przetrwa upadki, jest Twój prawdziwy dom.
Dar ukryty w fali
W tym projekcie jest dziwny prezent. Ponieważ nie możesz spieszyć się z jasnością, rozwijasz relację z czasem, której większość ludzi nie ma. Nauczysz się otwierać pytania. Uczysz się cierpliwości wobec własnej wiedzy. Uczysz się, że wątpliwości nie są oznaką słabości, ale przejściem przez falę w kierunku czegoś bardziej uczciwego.
Ludzie, którzy potrafią dotrzymać Ci kroku, którzy nie potrzebują Twojej pewności na wczoraj, którzy ufają Twojemu procesowi, to Twoi ludzie. Twoje plemię nie jest dużą grupą. Jest mała, składa się z tych, którzy rozumieją, że twoja droga dotarcia jest wolniejsza, głębsza i ostatecznie dokładniejsza.
Samotność jest sygnałem, że podejmujesz decyzje poza sezonem. Przynależność jest wynikiem czekania na chwilę jasności, nawet jeśli oczekiwanie wydaje się zbyt długie. Płyń na fali. Niech to się zakończy. Właściwi ludzie będą tam stać, kiedy przybędziesz.


