LinkedIn nagradza przede wszystkim jedną rzecz: trwałe zaangażowanie. Publikuj często, komentuj hojnie, pozostań w kontakcie, a algorytm przekieruje Cię z powrotem do
Widoczność Manifestora na LinkedIn dzięki ludzkiemu projektowi
LinkedIn nagradza przede wszystkim jedną rzecz: trwałe zaangażowanie. Publikuj często, komentuj hojnie, pozostań w kontakcie, a algorytm odzwierciedli Cię z powrotem w szerszym kręgu. W przypadku większości typów ludzkich projekt ten rytm jest naturalny lub przynajmniej wykonalny. Manifestorom może to przypominać noszenie czyjegoś płaszcza.
Manifestanci stanowią około dziewięciu procent populacji. Są tutaj, aby inicjować, iskrzyć i wprawiać sprawy w ruch. Ich strategia polega na informowaniu, zanim podejmą działania, a ich aura jest zamknięta i odpychająca, mająca na celu ochronę ich energii i tempa. Kiedy Manifestor żyje w zgodzie z tym, świat wydaje się możliwy do żeglowania. Kiedy tak się nie dzieje, zwykle pojawia się frustracja, złość i ciche poczucie, że jesteś niezrozumiany.
LinkedIn rzadko mówi w tym języku. I tu zaczyna się pułapka porównań.
Curious if this is in YOUR chart? Calculate your free Human Design.
Calculate your chartPułapka porównawcza, której większość manifestantów nie zauważa
Przewiń LinkedIn przez dziesięć minut, a zobaczysz, że generatory i generatory manifestujące rozświetlają komentarze, budując dynamikę poprzez trwałą reakcję. Ich strategią jest reagowanie, a platforma jest zasadniczo zbudowana pod kątem tego rytmu. Publikuj, odbieraj, odpowiadaj, powtarzaj.
Manifestor, obserwując to, często dochodzi do wniosku, że robi coś złego. Publikują i zaręczyny są spokojne. Piszą coś ostrego i oryginalnego, a odpowiedzią jest uprzejma seria „Świetny post!” emotikony. Porównują swój zasięg z kimś, kto „pokazuje się” od lat i dochodzą do wniosku, że musi robić więcej, więcej publikować, więcej komentować.
To jest moment, w którym Manifestor zaczyna zastępować swój własny projekt. Zaczynają narzucać rytm, który nigdy nie był ich rytmem. Próbując dotrzymać stałego tempa, spalają przypływ energii, a potem wycofują się, czasami na całe tygodnie. Cykl wygląda następująco: pchnij, spłaszcz, zniknij, wróć z poczuciem winy.
Nic z tego nie jest osobistą porażką. Jest to typ próbujący działać w systemie zaprojektowanym dla innej strategii.
Jak właściwie wygląda „informowanie” na LinkedIn
Informowanie nie oznacza wyjaśniania się, usprawiedliwiania swojej pracy ani proszenia o pozwolenie. Jest to czysty, krótki komunikat, który mówi: „Robię to i oto, co to jest”. Jest to przeciwieństwo szukania akceptacji. Jest to przeciwieństwo czekania na zaproszenie.
W przypadku Manifestora na LinkedIn informowanie może brzmieć następująco:
- Krótki post zawierający nazwę tego, co budujesz, bez nadmiernego wyjaśniania dlaczego
- Komentarz, który dodaje pojedynczy, ostry wgląd i idzie dalej
- Wiadomość do połączenia o treści: „Rozpoczynam X, myślałem o Tobie” i nic więcej
Spokój, który następuje po prawdziwej informacji, to podpis. Kiedy Manifestor informuje, a potem puszcza, czuje pod sobą ziemię. Kiedy informują, a potem czekają, sprawdzając reakcję, grunt mięknie i zamienia się w frustrację.
Większość Manifestatorów na LinkedIn nie informuje. Nadają i mają nadzieję. Nadawanie to energia opuszczająca aurę bez ochronnej ramy, jaką jest nazwanie najpierw działania. Nadzieja to odpychająca aura interpretowana jako osobiste odrzucenie.
Widoczność, która honoruje aurę
Widoczność Manifestora nie jest problemem związanym z głośnością. Jest to problem przejrzystości. Aura jest odpychająca, ponieważ ma być selektywna. Próba ich otwarcia jest jak próba zaciśnięcia pięści w otwartą dłoń samym wysiłkiem. Pięść może utrzymać rzeczy. Taka jest jego funkcja.
Kilka zmian często zmienia wszystko dla Manifestatorów na LinkedIn:
Publikuj mniej, znaczy więcej. Jeden dobrze sformułowany post tygodniowo, który zawiera coś, co tylko Ty możesz powiedzieć, trafi dalej niż pięć postów tygodniowo, które brzmią jak wszyscy inni. Odpychająca aura nie stanowi bariery dla uderzenia. Dzięki temu odpowiednie osoby poczują Twoją oryginalność.
Informacja w dwóch pierwszych linijkach. Algorytm odczytuje otwarcie. Czytelnik decyduje już na wstępie. Jeśli musisz przewinąć poza trzy linie kontekstu, aby znaleźć właściwy post, oznacza to, że już negocjujesz, a nie informujesz. Prowadź akcję.
Przestań sprawdzać odpowiedź. W momencie odświeżenia w celu zliczenia polubień oznacza to, że opuściłeś strategię. Poinformuj, zamknij aplikację, wróć później. Energia, którą oszczędzasz, to energia, której potrzebujesz, aby faktycznie stworzyć to, po co tu przyszedłeś.
Uwolnij niektóre połączenia. Odpychająca aura spełnia swoje zadanie, gdy niektórzy ludzie po prostu się nie angażują. To nie jest porażka. To jest filtrowanie. Ludzie, którzy reagują, nawet po cichu, to twoi ludzie.
Gniew to informacja, a nie wróg
Każdy typ ma motyw niebędący sobą, który sygnalizuje niewspółosiowość. Dla Manifestorów tym tematem jest gniew. Złość nie jest wadą charakteru. Jest to dokładny wskaźnik, że działałeś bez ostrzeżenia, czekałeś na pozwolenie, które nigdy nie nadeszło, lub wykrzywiłeś się do kształtu pasującego do pokoju, w którym nigdy nie miałeś przebywać.
LinkedIn wywoła tę złość. Kanał będzie sprawiał wrażenie performatywnego. Porównanie będzie ciężkie. Zauważ złość. Zapytaj, jaka granica została przekroczona. Następnie poinformuj, dostosuj i idź dalej. Złość jest paliwem do czystszego następnego ruchu.
Inny rodzaj widzialności
Manifestanci nie są tutaj po to, aby być wszędzie i przez cały czas, trzymając pokój. Są tutaj, aby zainicjować coś, o czym sala nie wiedziała, że jest potrzebna. LinkedIn może to zapewnić, ale tylko wtedy, gdy Manifestor przestanie próbować być Generatorem na platformie i zacznie bez wątpienia być sobą.
Opublikuj, gdy impuls jest czysty. Informuj prostym językiem. Niech zamknięta aura zrobi swoje. Właściwi ludzie to odczują. Reszta nigdy nie była twoją publicznością i nie jest to strata. To jest projekt.


