Etap Siddhi: wykorzystanie najwyższego potencjału zawartego w kluczach genowych
W praktyce kontemplacyjnej przychodzi taki moment, w którym język wzrostu przestaje działać. Nazwałeś cień. Skosztowałeś prezentu. A potem są trzecie drzwi – takie, które nie otwierają się samym wysiłkiem ani wglądem. W przekazie Gene Keys Richard Rudd nazywa to etapem Siddhi i zmienia on wszystko, co naszym zdaniem wiemy o potencjale.
Trzy częstotliwości jednego klawisza
Każdy Klucz Genowy – niezależnie od tego, czy siedzisz z pierwszym kluczem Kreatywności, czy 21. kluczem Kontroli – zawiera trzy częstotliwości tego samego podstawowego archetypu. Cień to dolna oktawa, w której boska cecha skurczyła się do strachu, nieświadomości lub przymusu. Dar to środkowa oktawa, gdzie energia relaksuje się i przekształca w użyteczną cnotę. Siddhi to najwyższa oktawa, w której energia staje się żywą obecnością.
To nie są trzy osobne rzeczy nałożone na siebie. Są jedną rzeką widzianą na trzech różnych głębokościach. Woda jest tą samą wodą.
Zmienia się naczynie, które go trzyma. Osoba złapana w cień Pierwszego Klucza może doświadczyć entropii, powolnego odkrywania znaczenia. Wejdź w dar, a ta sama energia stanie się Świeżością – niewymyśloną żywotnością. Otwórz się szerzej, a stanie się samym Pięknem, Siddhi, którego istnienie nie zależy od pięknego przedmiotu.
Siddhi nie zastępuje prezentu. Dar jest tym, przez co przechodzi siddhi.
Pathworking jako sposób bycia
Praktyka, którą oferuje Rudd, nazywa się kontemplacją i jest prostsza i dziwniejsza, niż większość ludzi się spodziewa. Siedzisz z kluczem – często połączonym z Twoim Dziełem Życia, Ewolucją lub Promieniowaniem z Profilu Gene Keys. Czytasz tekst cienia. Czytasz tekst prezentu. Czytasz tekst siddhi. Następnie pozwalasz, aby słowa się rozpuściły i czekasz.
Pathworking nie jest wizualizacją. To nie jest afirmacja. To nie jest próba przejścia z cienia do siddhi za jednym razem. To chęć bycia trzymanym przez archetyp większy niż twoja osobowość. Cień jest wam pokazany nie po to, żeby go utrwalić, ale żeby być świadkiem. Dar nie jest ofiarowywany po to, aby go wykonać, ale aby na niego pozwolić. Okazuje się, że siddhi nie można osiągnąć, lecz należy się temu poddać.
Wiele osób zatrzymuje się na etapie prezentów i to jest prawdziwe miejsce do zamieszkania. Dar polega na tym, że stajesz się użytecznym człowiekiem na świecie. Jednakże siddhi prosi o coś innego. Prosi cię, abyś pozwolił darowi rozpuścić się z powrotem w źródle.
Życie siddhi nie oznacza unoszenia się na wodzie
W tym miejscu wiele współczesnego języka duchowego po cichu zniekształca przekaz. Siddhi – Miłość, Piękno, Prawda, Wolność, Jedność i reszta z 64 – nie są stanami trwałej transcendencji, w których lewitujesz ponad zwykłym życiem. Rudd jasno mówi, że siddhi ucieleśnione w wciąż egoistycznej strukturze staje się kolejną własnością, kolejnym hajem.
Etap siddhi jest dojrzały. Wygląda jak starszy, który potrafi znosić cierpienie bez wzdrygnięcia się. Wygląda jak budowniczy, którego ręce są precyzyjne, bo nie spieszy się z uwagą. Wygląda na to, że ktoś przestał spełniać swój dar i po prostu z tego żyje.
Ciało nadal ma preferencje. Serce wciąż pęka. To, co się zmienia, to szum świadomości w tle. Siddhi nie jest doświadczeniem, które przychodzi i odchodzi. Staje się soczewką, przez którą metabolizowane jest całe doświadczenie.
Powolna architektura otwarcia
Nie wybierasz swojego siddhi. Nie manifestujesz tego. Podchodzisz do niego tak, jak rzeka zmierza do morza – nie stawiając oporu zboczom jej własnej natury.
Właśnie dlatego praktyka Gene Keys jest często połączona z długimi horyzontami czasowymi. Ktoś może latami zastanawiać się nad swoim 21. kluczem. Cień Kontroli rozluźnia się. Dar Władzy stabilizuje się. I stopniowo, bez ceremonii, siddhi Odwagi staje się bardziej realne niż osobowość. Osoba nie jest już tą odważną. Odwaga to ten, kto je nosi.
„Scena” w tytule jest użytecznym językiem. Oznacza czas trwania, a nie przybycie. Oznacza to, że możesz częściowo przyjąć siddhi we wtorek rano, a częściowo powrócić do daru we wtorkowe popołudnie i jest to uczciwe. Praca nie polega na utrzymywaniu się na wysokim poziomie. Praca polega na ciągłym powrocie do otwartych drzwi.
Co się zmienia, gdy mieszkasz stąd
Kiedy częstotliwość siddhi staje się czymś więcej niż tylko pojęciem, relacje słabną, ponieważ uścisk cienia rozluźnia się. Praca się zmienia, bo nie jest już dowodem prezentu. Sam czas wydaje się inny – nie szybszy ani wolniejszy, ale bardziej porowaty.
Przede wszystkim przestań traktować Klucze Genowe jako program samodoskonalenia. Transmisja nigdy nie polegała na ulepszaniu człowieka. Chodzi o pamiętanie, że człowiek nigdy nie był pojemnikiem. Człowiek zawsze był drzwiami.
Zatem etap siddhi nie jest celem. To pogłębienie drzwi. Żyjesz tak, jak lampa żyje w pokoju – nie próbując, ale dlatego, że tak właśnie jest.
To najwyższy potencjał, na który wskazują Gene Keys. Nie lepszy ty. Ty, który tak naprawdę nigdy nie był „ty”.


